| Jesteśmy w Finale Mistrzostw Świata 2010 w Finlandii |
|
|
|
| Wpisany przez M.Czubkowski |
| sobota, 06 lutego 2010 20:21 |
|
"Jedziemy na Mistrzostwa" skandowała publiczność zgromadzona w hali widowiskowo-sportowej OLIMPIA w Babimoście po wygranej reprezentacji Polski z Francją. Polacy pokonali Trójkolorowych 4-2 i awansowali do Finałów MŚ 2010, które odbędą się w grudniu w Finlandii. "To nie był łatwy pojedynek" powiedział po meczu Marek Budziński - Prezes PZUnihokeja "siedziałem na ławce między kibicami, ale przychodziło mi to z trudem. Miałem ochotę wstać i pochodzić. Na początku nie wyglądało to optymistycznie". Po stracie bramki w drugiej minucie reprezentanci Polski kazali czekać publiczności na wyrównanie do 34 minuty w drugiej tercji, mimo solidnej gry i dawno nie oglądanego w polskiej drużynie narodowej pomysłu taktycznego. "Myślę, że wynik nie odzwierciedla naszej przewagi" mówi Dominik Siaśkiewicz - menadżer zespołu. "Graliśmy swoją grę, umieliśmy im narzucić swój pomysł i byliśmy lepsi taktycznie. Nie umieliśmy wykorzystać wszytkich sytuacji strzeleckich". W drugiej połowie, mimo szybkiej riposty Francuzów na 1-2 w 35 minucie, Polacy czuli się swobodnie na boisku i dominowali na boisku taktycznie. "W drugiej połowie widziałem, że graliśmy lepiej taktycznie. Gra stała się spokojniejsza z naszej strony. Widziałem zaangażowanie trenerów w ten proces i to dawało efekt". W trzeciej tercji Polacy kontynuowali spokojną grę i przełożyli to na końcowy wynik. Po strzałach Gaickiego i Kosteli na tablicy pojawił się wyni 4-2, który utrzymał się do końca spotkania. "Z pewnością trenerzy będą chcieli próbować także inne konfiguracje zawodników," dodaje Siaśkiewicz "ale mamy jeszcze chwilę czasu przed WFC 2010. Ogólnie oceniam nasz udział, pomijając główny cel tj. awans, in plus." "Cieszy mnie awans. Tak jak każdy sukces naszych reprezentacji." mówi Marek Budziński "Ale cieszy mnie także dobra gra naszych reprezentantów. Gratuluję awansu zawodnikom i trenerom" dodaje Prezes Budziński.
|
| Poprawiony: wtorek, 31 sierpnia 2010 07:33 |